One Direction tu i tam forever young

One Direction tu i tam forever young

poniedziałek, 15 kwietnia 2013

Rozdział3. cz1.

*Oczami Weroniki*
Obudziłam się wcześnie rano, a domyśliłam się po godzinie na budziku. Ten zegarek wskazywał godzinę 8.00 z czego byłam dość zadowolona. Postanowiłam wejść na laptopa i znaleźć oferty mieszkań. Julka jeszcze spała więc przeniosłam się na biurko gdzie na moim różowym kręconym fotelu, po czym włączyłam swojego laptopa. Po jego włączeniu weszłam w przeglądarkę google gdzie wpisałam 'mieszkania w Londynie' gdzie wyskoczyło mi pełno ofert. Nie byłyśmy za bogate więc nie chciałam bardzo drogiego mieszkania, musiałyśmy mieć dom z 2pokojami, łazienką, kuchnią, jadalnią oraz z salonem. Dobrze wszyscy wiemy że domy nie są tanie więc musiałam znaleźć coś, co nam będzie pasować do naszej sytuacji kredytowej. Bo chwili przeglądania obudziła się Julka.
-Weronika co robisz?-Spytała zaspana.
-Szukam nam domu w Londynie.-Oznajmiłam ze spokojem.
-A no tak, to już dzisiaj.-Odpowiedziała
-Hehe. Oj Julcia głuptasku mój-Uśmiechnęłam się pod nosem.
Julka wstała i udała sie do łazienki chyba się umyć, ale nie byłam pewna. Znalazłam jedną ciekawą propozycję domu, była to kamienica szczerze. 2Pokoje, salon, łazienka, kuchnia i jadalnia. I starczał nam finansowo :) Julka właśnie wyszła z łazienki więc ją zaprosiłam by to zobaczyła a sama poszłam do łazienki. Umyłam włosy i się wykąpałam. Po tym wszystkim wyszłam z łazienki w turbanie i owinięta ręcznikiem, udałam się do szafy po strój:
Wiem bardzo ambitny :) Po wszystkim udałam się do Julki która sie spytała czy jej pożyczę ciuch by mogła iść do domu się spakować i itp. Pożyczyłam jej taki:
Pożegnałam sie z Julką i poszłam się pakować.
*Oczami Julki*
Wstałam wcześnie nie wiem która była ale zobaczyłam Weronikę przy komputerze od razu do niej podeszłam.

Weronika co robisz?-Spytałam zaspana.
-Szukam nam domu w Londynie.-Oznajmiła ze spokojem.
-A no tak, to już dzisiaj.-Odpowiedziałam.
-Hehe. Oj Julcia głuptasku mój-Uśmiechnęła się pod nosem.
Po czym udałam się do łazienki się umyć. Wzięłam ręcznik z szafy i poszłam się umyć. Po krótkim prysznicu udałam sie w ręczniku do pokoju zobaczyć co robi Weronika. Z tego co zobaczyłam to na serio znalazła fajne mieszkano, od razu zapisałam numer i postanowiłam tam zadzwonić będąc w domu by zarezerwować. Poprosiłam Weronikę by mi pożyczyła ciuchy które oddam jej w Londynie, na co ta się zgodziła. Po wszystkim udałam się do domu gdzie rodzice poinformowali mnie że zrobili mi konto w banku i tam przelali pieniądze. Udałam się do pokoju gdzie miałam się spakować na moją wielką podróż. Moje pakowanie zajęło mi 3godziny, po czym zadzwoniłam w sprawie domu. Oferta była od ręki więc tylko jak przyjedziemy to coś podpiszemy i mieszkanie nasze. Po wszystkim tata zawiózł mnie do Weroniki która ta już spakowana siedziała i grzebała coś w telefonie, jak się okazało zarezerwowała ostatnie 2bilety na ten lot do Londynu. O 17:30 udaliśmy się do auta które miało nas zawieść na lotnisko na nasz piękny samolot do Anglii. Na lotnisku byliśmy koło 18.10 po czym szybkim tempem z walizkami udaliśmy się na odprawę, na której nam trochę zeszło. Wsiadając do samolotu dziwnie się czułam... tak, tak magicznie ♥

-------------------------------------------------
Następny część=4komentarze
:-) 

2 komentarze:

  1. Jej, jej, jej ♥ Coś czuję, że to będą świetne imaginy :D Poproszę kolejną część :)

    OdpowiedzUsuń
  2. SUPER !!!!!! DALEJ DALEJ DALEJ !

    OdpowiedzUsuń